Byłem na meczu 1 stycznia 2026 o godzinie 15:00 co za mecz warto byłem na meczu tego dnia jak co roku taka już utrzymuję tą tradycję . Tego dnia była bardzo dobra pogoda i było bardzo dużo osób na meczu tego dnia bo , aż 24,649 tysięcy . Na pierwszego gola juz doczekaliśmy się po 11 minutach, strzelcą okazał się Adam Randell wpakował piłkę do siatki zza pola karnego,
Ostatnie występy Portsmouth charakteryzowały się niespójnością i niewykorzystanymi szansami. Choć udało im się wygrać z Charltonem, ich ogólna forma pozostaje niepokojąca. Brak siły ofensywnej stanowił poważny problem – w ostatnich pięciu meczach zdobyli zaledwie sześć bramek. Duet pomocników, Dozzell i Lang, pokazywał przebłyski potencjału, ale miał problemy z przekształcaniem posiadania piłki w bramki. Mecz z Bristolem uwypuklił ciągłe trudności obu drużyn w strzelaniu goli.
Taktyczne ustawienie zastosowane przez obie drużyny odegrało kluczową rolę w wyniku meczu. Formacja 3-4-2-1 Bristol City pozwoliła im dominować w posiadaniu piłki i tworzyć przewagę liczebną w kluczowych obszarach boiska. Ich zdolność do szybkiego przechodzenia z obrony do ataku wielokrotnie zaskakiwała Portsmouth. Z kolei formacja 4-2-3-1 Portsmouth nie była wystarczająco płynna, aby przełamać zorganizowaną obronę Bristolu, co doprowadziło do frustracji napastników.
24` Bristol City – Portsmouth 2 – 0 , . Anis Mehmeti uderzył prawą nogą z dystansu w lewy dolny róg bramki.i trafił drugiego gola , a podawał i zaliczył asystetę Jasona Knighta.
50 ` Scotta Twine’a dał 3:0 po przerwie, a dublet zaliczył tego dnia Sinclair Armstronga w drugiej połowie przypieczętował radosny Nowy Rok 2026 przy Ashton Gate.
Ten wynik przywrócił Bristol City na zwycięską ścieżkę po porażce z Millwall i przerwał czteromeczową serię Portsmouth bez porażki.
Goście Johna Mousinho przystąpili do noworocznego meczu wciąż w dobrych nastrojach po dramatycznym zwycięstwie nad Charltonem w poniedziałek, ale po początkowym natarciu szybko im się odbiło.
Gdy Portsmouth próbowało odrobić straty, podanie bramkarza Schmida zostało przechwycone przez Memetiego, który ruszył w kierunku bramki, a jego odbity strzał trafił do siatki.
Druga połowa nie przyniosła wytchnienia gościom. Dośrodkowanie Neto Borgesa trafiło w but Twine’a, którego efektowny wolej znalazł się tuż za bramką, zanim Schmid upadł na ziemię.
Rezerwowy Sam Bell przechwycił kolejne niecelne podanie Schmida i zagrał do Armstronga, który zdołał przecisnąć strzał pod wycofującym się obrońcą Portsmouth.
Najlepsza szansa Portsmouth w meczu pojawiła się tuż przed 70. minutą, kiedy napastnik Mackenzie Kirk strzelił głową z wolnego z sześciu metrów, a Max O’Leary obronił strzał.
W 78. minucie strzał Randella minął poprzeczkę, a pięć minut później strzał Armstronga minął bramkę.
Pod koniec meczu Connor Chaplin oddał obiecujący strzał z dystansu, ale Max O’Leary pewnie obronił jego strzał.
W doliczonym czasie gry Armstrong zdobył swoją trzecią bramkę w sezonie, podwyższając wynik na 5:0 po tym, jak rezerwowy Yu Hirakawa podał mu piłkę w polu karnym, a następnie umieścił ją w górnym rogu bramki.
„Ten wynik może być niemal idealny. Bardzo dobrze stosowaliśmy wysoki pressing i to mnie naprawdę cieszy.
„Dziś nie daliśmy Portsmouth niczego. Zachowaliśmy czyste konto, byliśmy stabilni i kontrolowaliśmy grę, i zniweczyliśmy wszelkie ich nadzieje.
„Atmosfera w drużynie jest teraz na naprawdę dobrym poziomie. Mieliśmy plan i go zrealizowaliśmy”.
O Adamie Randellu, który strzelił gola w drugim meczu z rzędu: „Jest teraz szalony; jest na znakomitym poziomie i jestem bardzo zadowolony z jego rozwoju i z tego, że miał naprawdę dobry rozwój.
O tym, czy Sinclair Armstrong zrobił w tym sezonie przełom: „Nie było dla niego punktu zwrotnego w tym sezonie, po prostu jesteśmy w punkcie, w którym rozumie, czego chcę, kim może być i jakie są jego wyjątkowe mocne strony”.Wywiadu udzielił dla radia BBC Menedżer Bristol City, Gerhard Struber
BRISTOL CITY – PORTSMOUTH 5 – 0
BRISTOL CITY : O’Leary; Tanner, Vyner, Atkinson (Pring 63’); McCrorie (Hirakawa 56’), Knight (c) (Pecover 77’), Randell, Borges; Twine (Bell 56’), Mehmeti, Riis (Armstrong 56’)
PORTSMOUTH : Schmid; Poole (c), Shaughnessy, Bowat; Devlin, Le Roux, Dozzell, Swanson; Segečić, Swift; Kirk
Widzów było na stadionie : 24,649 (2,464 przyjeznych )
JWSport Jacek Waszak – Sport journalist