Od początku grze nadawały Pszczółki . Nie była to jakaś wielka przewaga i krakowianki ambitnie goniły wynik , ale po pięciu minutach gry i trafieniu Giedre Labuckiene gospodynie prowadziły 10:5. Potem ten dystans nieco stopniał, jednak po pierwszej kwarcie zespół trenera Krzysztofa Szewczyka wygrywał 19:15. W kolejnej odsłonie Wisła zaczęła odrabiać straty i po sześciu punktach z rzędu Anny Jakubiuk zespół spod Wawelu nie tylko zniwelował różnicę, ale wyszedł na prowadzenie (23:21).
Krakowianki na początku drugiej kwarty sprawiały lepsze pokazywały skuteczność z rzutów dystansowych. Warto podkreślić, że grę swojej drużyny konsekwentnie napędzała Wells. Mecz w dalszym ciągu pozostawał wyrównany. Na coraz bardziej agresywne wejścia pod kosz rywalek reagowały Alexis Peterson i Julia Adamowicz, zdobywające cenne punkty.
W trzeciej kwarcie imponującymi wejściami pod kosz popisywała się Gabija Meškonytė, ale odpowiadała jej aktywna w środę Day. Zespół z Lublina nabierał wiatru w żagle, a motorem napędowym znów była Popović. Powstałe straty w drużynie gości odrabiała Wells, jednak przy skutecznych trójkach Pszczółek rywalizacja stała się jednostronna. Tuż przed końcem trzeciej kwarty za 3 punkty Julia Adamowicz i na tablicy wyników można było zobaczyć rezultat 61:46.
Wisła Kraków napsuła jeszcze rywalkom sporo krwi, ale była jedynie w stanie zmniejszyć rozmiary porażki.Kolejna rozegrana w mądry sposób kwarta pozwoliła drużynie z Lublina dowieźć wygraną i zakończyć spotkanie wynikiem 73:60.
Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin – Wisła Kraków 73:60 (19:15, 21:18, 21:13, 12:14)
Pszczółka Polski Cukier Lublin : Peterson 17, Popowić 14, Day 12 (1), Adamowicz 12 (2), Labuckiene 4 i Baltić 10, Szott-Hejmej 4, Duchnowska, Pawłowska, Sklepowicz 0, Trzeciak 0.
Wisła Kraków : Meskonyte 15 (1), Wells 15 (3), Lass 6, Ziętara 6, A. Trzeciak 4 i Jakubiuk 14, Grzenkowicz 0, Puter 0
JWSport Jacek Waszak – Sport journalist