Dla gospodarzy był to ósmy mecz z rzędu bez porażki w lidze. Z kolei goście są niepokonani od czterech spotkań.
Wisła Kraków zremisowała z Lechem Poznań 1-1. Oba trafienia padły w pierwszej części gry. Druga połowa nie przyniosła już emocji bramkowych i drużyny podzieliły się punktami.
Wisła Kraków już w 6. min prowadziłą 1:0 . Gieorgij Żukow wpuścił do ataku Wojtkowskiego, ten zagrał do Maka, który wymienił podania z Sadlokiem i dośrodkował przed bramkę.
W końcu odbita przez bramkarza, a później obrońcę Lecha piłka trafiła pod nogi Sadloka, który uderzył na bramkę, ale z tego strzału wyszło mu świetne podanie do Vukana Savićevicia. Czarnogórzec znalazł się sam przed Mickey’em van der Hartem spokojnie skierował piłkę do siatki
i pobiegł świętować z kolegami swego trzeciego gola dla Wisły Kraków w sezonie.
Wisła zagroziła jeszcze dwa razy po prowadzonych w szalonym tempie kontratakach Wojtkowskiego. Najpierw uderzył o metr nad spojeniem słupka z poprzeczką, a później jego strzał zatrzymał van der Haret.
W 39. minucie skutecznie odpowiedział Lech. Wołodymyr Kostewycz dograł z lewego skrzydła na bramkę Wisły, a tam wyprzedził obrońców Chrystian Gytkjaer, który zapisał na swoje konto 15. trafienie w ekstraklasie, awansując na pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców.
W 67 min z wolego, wywalczonego przez Marchwińskiego, przymierzył Jakub Moder. Buchalik z trudem obronił.
W 73 minucie przed idealną szansą stanął Kamil Jóźwiak. Pomocnik Lecha dostał podanie od Gytkjeara, ale fatalnie przestrzelił, posyłając piłkę tuż obok słupka bramki Buchalika.
W 89. minucie duński napastnik Lecha minimalnie się pomylił po uderzeniu głową.
Ostatecznie przy ulicy Reymonta 22 piłkarze Artura Skowronka zremisowali z Lechem 1:1. Wisła aktualnie zajmuje 13. miejsce w ekstraklasie, natomiast Kolejorz jest czwarty.
JWSport Jacek Waszak – Sport journalist