Dla Wisły Kraków mecz się nie ułożył stracili pierwsza bramkę po kontrze, a potem drugą bramkę kicks strzelili z rzutu rożnego na 2 :0 . Górnik Zabrza dziś walczył o życie tak aby nie spaść w dół i utrzymać się w elicie ekstraklasy najlepszych piłkarskich drużyn. Górnik w tym meczu był lepiej dysponowany i lepiej zorganizwany i mieli dyscyplinę taktyczną i wygrali to spotkanie. Wisla nie potrafiłą po pierwszej bramce odpowiedzieć na wyrównanie mimo , że miała kilka dogodnych sytacji aby strzelić na 1:1 . Górnik w całym przekroju spotkania lepiej grał i przeważał w atakach jakie stworzyli sobie piłkarze.
Kibice nie przerywali głośnego dopingu. Na sektorze „młyna” za bramką, oprócz Górnika, mieli wywieszone też flagi ROW-u Rybnik i GKS-u Katowice.
Rozpoczeliśmy drugą rundę Lotto Ekstraklasy co za powrót legendą polskiej piłki Jakubem Błaszczykowskim przyciągnął na stadion w Zabrzu 14 689 widzów.
To rekord kolejki, co w wypadku spotkania rozgrywanego w poniedziałek się nie zdarzało. Na boisku lepszy od Wisły był Górnik, który wyjął asa z rękawa – Mateusza Matrasa i wygrał zasłużenie.
Górnik spotkanie rozpoczął z impetem. Już w 42. sekundzie do bramki gości trafił Łukasz Wolsztyński, ale liniowy słusznie zasygnalizował pozycję spaloną.
W 10 minucie gola Strzelił Mateusz Matras. Asystował mu Jesus Jimenez. Jimenez wrzucił piłkę z lewej strony, dwóch zawodników Górnika ściągnęło na siebie uwagę obrońców, a za ich pleców wyskoczył Matras.
24 minuta atak Wisły Kraków Drzazga wprawdzie piłki nie dostrzegł w kontrze Błaszczykowskiego, ale rozprowadził akcję do Kolara ten strzeloił w swiatło bramki . Górnika uratowała świetna interwencja bramkarza .
37 minucie ponownie Gol dla Zabrzan . Wisła Kraków cisnoła , napierała , a to Górnik, strzelił bramkę. Dośrodkowanie Gvilii piłkę minęła jednak dwóch zawodników Wisły i Matras bez zastanowienia uderzył z powietrza. Lis znowu bezradny, a Matras z drugim golem. 2:0 dla Górnika
68 minuta to akcja Smoków , dośrodkowanie Błaszczykowskiego do Drzazga pozostawiony sam na sam niestety spudłował głową w idealnej sytuacji. Powinien być gol na 2:1 ta akcja napewno zmieniłą jeszcze mecz dla Wiślaków .
Wisła próbowała odrabiać straty na początku II połowy, celnie uderzył nawet Drzazga, ale Górnik mógł szybko ostatecznie rozstrzygnąć rywalizację. Dwukrotnie w sytuacji sam na sam z Mateuszem Lisem znalazł się Angulo. Najpierw po błędzie Marcina Wasilewskiego strzelał już do pustej bramki, gdy jak spod ziemi wyrósł “Wasyl” i naprawił swój błąd. Po chwili, gdy Adam Arnarson zatrzymał Sławomira Peszkę, a prostopadłe podanie otworzyło autostradę do bramki Hiszpanowi, Igor wypalił nad poprzeczką, będąc w sytuacji sam na sam.
Górnik Zabrze : Martin Chudy – Adam Orn Arnarson (90 Dani Suarez), Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Michał Koj – Łukasz Wolsztyński (70 Giannis Mystakidis), Mateusz Matras (82 Szymon Matuszek), Walerian Gwilia, Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez – Igor Angulo.
Wisła Kraków : Mateusz Lis – Matej Palcić, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak – Jakub Błaszczykowski, Vullnet Basha, Patryk Plewka, Krzysztof Drzazga (69 Kamil Wojtkowski), Sławomir Peszko (80 Maciej Śliwa) – Marko Kolar (89 Łukasz Burliga).
żółte kartki: Arnarson, Bochniewicz – Palcić
sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork)
widzów: 14 689
JWSport Jacek Waszak – Sport journalist