Legia wyrównała rekord Wisły Kraków z lat 1999-2006 pod względem najdłuższej serii sezonów zakończonych w czołowej “dwójce” tabeli ligowej. Dziesięć kolejnych edycji Ekstraklasy liczy zaś passa Wojskowych na podium. To z kolei drugi wynik w
historii rozgrywek po Górniku Zabrze z lat 1957-1972. Legia Warszawa poraz Czternasty ma tytuł Mistrza Polski w historii. Legionisci wygrali rozgrywki najwyższej polskiej ligi. Dzięki temu wyrównała rekord wszech czasów w liczbie tytułów mistrza
Polski. Wojskowi dzięki trzem punktom zdobytym w meczu z Cracovią zapewniła sobie tytuł Mistrza Polski w sezonie 2019 / 2020.
Już w 6 minucie była pierwsza dobra i groźna okazja dla Legionistów. Gospodarze przedarli się w pole karne Cracovii, ale zabrakło decyzji o strzale. Na to nie odważył się ani Karbownik, ani Gwilia, co zakończyło się stratą piłki.
Natomiast w 7 minucie zaczeło się wszyscy na to czekali , że mecz będzie bardzo interesujący i zacięty gdy Andre Martins został ukarany żółtą kartką od sędziego za brutalny faul na Van Amesfoorcie.
W 23 minucie to Legioniści przeprowadzili doskonałe dośrodkowanie Paweł Wszołka z prawej strony, Tomas Pekhart urwał się Helikowi i z czterech metrów uderzył celnie głową i strzlił bramkarzowi Cracovii Lucasa Hroszszo1:0 . Legia od poczatku starała się narzucić tempo oraz dominować nad Cracovią.
W 53 minucie Długo trwała ostatnia akcja Cracovii. Goście byli w stanie wymienić sporą liczbę podań, ale niestety dla Pasów, nic z tego nie wynikało. Loshajowi udało się wywalczyć rzut rożny, ale i po stałym fragmencie gry nie było zagrożenia pod bramką Cierzniaka.
Za to w 58 minucie po indywidualnej akcji i strzał Wszołka interweniował Hrosso. Szansę na dobitkę miał jeszcze Antolić, ale strzelił wysoko nad bramką.
Za to w 62 minucie kibice odpalili race i poszedł duży. Nastopiła kilkuminutowa przerwa w grze. Dym unosił się nawet nad boiskiem. Kibice przesadzili. Na boisku była ograniczona widoczność.
W 74 minucie bliski szczęścia był Rapa. Obrońca oddał strzał głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Piłka odkręcała się jednak od bramki i minęła dłuższy słupek o milimetry. Cierzniak nie miałby nic do powiedzenia, gdyby futbolówka zmierzała do siatki.
No i stało się to Legia napierała i atakowała do skutku w 75 minucie błąd piłkarzy Cracovii. Rapa za krótko zagrał do Filocia. Wykorzystał to Slisz, który odbił piłkę, a ta trafiła pod nogi Gwilii.
Walerian Gwilia bez chwili zastanowienia przymierzył z dystansu i podwyższył prowadzenie!To juz prowadzenie 2:0 wojskowych. Druga bramka dała gospodarzom zdecydowanie więcej spokoju. Legia nie opuszcza połowy Cracovii, która nie ma pomysłu na zagrożenie rywalom.
W 89 minucie Wojskowi nadal atakują nawet pod koniec meczu i zamknęli Cracovię przed polem karnym. Mistrzostwo Polski jest juz o krok . Już nikt nie może im zabrać tego Mistrza Polski no chyba jedynie trzęsienie ziemi.
Dla Legii to już czternaste mistrzostwo Polski w historii klubu (1955, 1956, 1969, 1970, 1994, 1995, 2002, 2006, 2013, 2014, 2016, 2017, 2018, 2020). Dzięki tej zdobyczy Legioniści wyrównali ligowy rekord w liczbie zdobytych tytułów, znajdujący się dotąd w posiadaniu Górnika Zabrze oraz Ruchu Chorzów. W tej samej klasyfikacji, ale ograniczonej wyłącznie do XXI wieku, stołeczny zespół wyszedł z kolei na samodzielne prowadzenie , dystansując Wisłę Kraków.
Legia Warszawa – KS Cracovia 2:0
Bramka: Pekhart (23′), Gwilia (75′)
Legia Warszawa: Radosław Cierzniak – Michał Karbownik, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha – Paweł Wszołek, Domagoj Antolic, Walerian Gwilia (90+4. Maciej Rosołek), Andre Martins (10. Bartosz Slisz), Luquinhas (80. Mateusz Cholewiak) – Tomas Pekhart.
Cracovia Kraków : Lukas Hrosso – Cornel Rapa, Michał Helik, Ołeksij Dytiatjew, Kamil Pestka – Sergiu Hanca, Sylwester Lusiusz (58. Ivan Fiolic), Pelle van Amersfoort, Florian Loshaj (73. David Jablonsky), Mateusz Wdowiak (82. Thiago) – Rafael Lopes.
Wyniki meczów z 35 kolejki:
Arka Gdynia – ŁKS Łódź 3:2
Bramki: Marcus Vinicius (19), Michał Nalepa (41-karny), Maciej Jankowski (45) – Samu Corral (55), Łukasz Sekulski (85)
Wisła Kraków – Korona Kielce 1:1
Bramki: Alon Turgeman (7) – Daniel Szelągowski (34).








JWSport Jacek Waszak – Sport journalist